Siemaa!
Jak widzicie po tytule "Pytanie na śniadanie" opisze wam jak było spotkanie z Saszan.
Więc to był wtorek 21.10 Saszan miała wywiad o 8:30.
Ja z moją przyjaciółka i Olgą byłyśmy tam ok 8:40 usiadłyśmy chwilę i schodzi małpa.
Było strasznie mało osób więc spoko było siedzieliśmy gadaliśmy foteczki i różne.
Oczywiście siedziałam z Saszan na jednym krzesełku haha :)
No i rozdawała autografy więc ja też dałam jej autograf " Dla kochanej Saszan -- Bidelska ♥ " schowała do plecaka no i ja również chciałam z dedykiem i ja czy pamięta moje imię a on że nie bo pamięta nazwisko. Moja kochana ♥♥
No i robiłyśmy foteczki miałam taki śmieszne zdjęcie jak miałyśmy jakieś kwadratowe twrarze no ale niestety mój telefon się zepsuł i nie nadaje się do naprawy. Zepsułam go bo do tchnęłam mokrymi rękoma a miałam ekran rozlany tak to tylko Bidelska potrafi :D
No i przepadło to zdjęcie :< ale mamy fajne będziecie mieli niżej. Saszan zamawiała sobie taksówkę 2h ale to normalne hah . No i nagrałam życzenia dla mojej internetowej przyjaciółki bo będzie miała urodziny, moja przyjaciółka chciała mi wziąć ale Saszan stwierdziła że mi złoży te życzenia haha :) No i byłobardzo fajnie cicho i nie było psycho chociaż ja czasem zachowywałam się jak psycho no ale to ja ahahha :) No i moja przyjaciółka w końcu ją pierwszy raz zobaczyła ♥
sobota, 25 października 2014
niedziela, 19 października 2014
#3 Idole
Siema!
Dzisiaj chcę napisać coś o moich idolach. Jest ich trójka,napisze o każdym coś.
Justin Bieber
Justina fanką jestem już bardzo długo pamiętam jakoś od 3 klasy zaczęło się moja przygoda z Justinem. To jest mój pierwszy idol. Strasznie go kocham gdy oglądam różne teledyski to siedzę i płaczę że nigdy go nie przytulę. A najbardziej na tym mi zależy. Pamiętam był koncert w Łodzi miałam jechać niestety nie pojechałam. Gdy koncert trwał ja siedziałam i płakałam że nie mogę tam być. Mam nadzieje że niedługo będzie jakiś koncert. No i od tamtego czasu nigdy Justin mi się nie znudził. Kocham go strasznie mocno jest moim pierwszym idolem .
Dawid Kwiatkowski.
Pamiętam jak wchodziłam często na ask.fm to wtedy co chwilę czytałam jego odpowiedzi. No i tam ogólnie go poznałam. Ale był okres czasu co nie wchodziłam i zapomniałam i był to sierpień 2013 roku. Byłam na obozie sportowym. Pamiętam że moja koleżanka strasznie o nim mówiła no i dodał teledysk "Biegnijmy". Kojarzyłam tego chłopaka. Właśnie to był Dawid którego nie pamiętałam. No i zaczęłam czytać o nim słuchać jego i tak właśnie jestem Kwiatonator. Zmienił moje życie o 180 stopni. Dzięki Dawidowi wierze w marzenia. On mnie podnosi kiedy ja upadam. Dawida widziałam już ok.7 razy i przytuliłam 4 razy. Na koncertach byłam 3 i teraz w niedzielę będę jechała na 4.
Roxana Pindor ( Saszan )
Z Saszan przeżyłam tak samo jak z Dawidem. Saszan również pokazuje że warto wierzyć w marzenia. Saszan jest tak blisko z fanami jak Dawid. Oni są dla mnie idealni kocham ich tak bardzo i nie umiałabym wybierać między nimi. Saszan zmieniła mnie. Na lepsze.. Dzięki niej poznałam moją Natalię i Olę o której pisałam w #2 notce. Kocham je bardzo mocno.. ♥ Saszan widziałam 10 razy przytuliłam ok.7 koncerty jeden co grała przed Dawidem na walentynkowym . Kocham ją bardzo mocno..
Tutaj parę zdjęć z Dawidem i Saszan :3
Dzisiaj chcę napisać coś o moich idolach. Jest ich trójka,napisze o każdym coś.
Justin Bieber
Justina fanką jestem już bardzo długo pamiętam jakoś od 3 klasy zaczęło się moja przygoda z Justinem. To jest mój pierwszy idol. Strasznie go kocham gdy oglądam różne teledyski to siedzę i płaczę że nigdy go nie przytulę. A najbardziej na tym mi zależy. Pamiętam był koncert w Łodzi miałam jechać niestety nie pojechałam. Gdy koncert trwał ja siedziałam i płakałam że nie mogę tam być. Mam nadzieje że niedługo będzie jakiś koncert. No i od tamtego czasu nigdy Justin mi się nie znudził. Kocham go strasznie mocno jest moim pierwszym idolem .
Dawid Kwiatkowski.
Pamiętam jak wchodziłam często na ask.fm to wtedy co chwilę czytałam jego odpowiedzi. No i tam ogólnie go poznałam. Ale był okres czasu co nie wchodziłam i zapomniałam i był to sierpień 2013 roku. Byłam na obozie sportowym. Pamiętam że moja koleżanka strasznie o nim mówiła no i dodał teledysk "Biegnijmy". Kojarzyłam tego chłopaka. Właśnie to był Dawid którego nie pamiętałam. No i zaczęłam czytać o nim słuchać jego i tak właśnie jestem Kwiatonator. Zmienił moje życie o 180 stopni. Dzięki Dawidowi wierze w marzenia. On mnie podnosi kiedy ja upadam. Dawida widziałam już ok.7 razy i przytuliłam 4 razy. Na koncertach byłam 3 i teraz w niedzielę będę jechała na 4.
Roxana Pindor ( Saszan )
Z Saszan przeżyłam tak samo jak z Dawidem. Saszan również pokazuje że warto wierzyć w marzenia. Saszan jest tak blisko z fanami jak Dawid. Oni są dla mnie idealni kocham ich tak bardzo i nie umiałabym wybierać między nimi. Saszan zmieniła mnie. Na lepsze.. Dzięki niej poznałam moją Natalię i Olę o której pisałam w #2 notce. Kocham je bardzo mocno.. ♥ Saszan widziałam 10 razy przytuliłam ok.7 koncerty jeden co grała przed Dawidem na walentynkowym . Kocham ją bardzo mocno..
Tutaj parę zdjęć z Dawidem i Saszan :3
sobota, 18 października 2014
#2 Internetowa przyjaźń
Cześć!
Dzisiejszy post poświęcę o przyjaźni internetowej. No właśnie czy ona istnieje? Niektórzy mówią że nie istnieje. Ja mam inne zdanie dla mnie internetowa przyjaźń jasne że istnieje! Ja mam 2 przyjaciółki które poznałam w internecie. Pierwszą poznałam jakoś 25 marca i zaczęłyśmy pisać no i do dnia dzisiejszego ciągle piszemy,ale nigdy się nie spotkałyśmy. Za to z drugą poznałyśmy się jakoś w kwietniu pisałyśmy sms'y i tak właśnie. I się spotkałyśmy ( zdjęcia będą niżej ) no i się spotkałyśmy. Internetowe przyjaźnie serio istnieją tylko trzeba w nie mocno wierzyć! A kilometry nie istnieją!!
Więc może opisze troszkę te spotkanie.
Więc był to 29 lipiec 2014r.
Około 7 wstałam i zaczęłam się szykować i wyszłam z psem. Koło 9 jechałam już do Centrum na peron. Koło 10 byłam na peronie i tam spotkałam się z Darią która również spotykała się z Olą. No i przyjechała a my się chowałyśmy jej po tych peronach aż w końcu nas zauważyła no i zaczęłyśmy piec do siebie Ola się popłakała a mi łzy również leciały. Ruszyłyśmy w stronę autobusu i pojechałyśmy na starówkę do Pandy. Niestety nie zastałyśmy pandy więc pojechałyśmy do Złotych do Mc Donald. Zjadłyśmy i poszłyśmy na schodki. Siedzieliśmy tam troszkę fotek zrobiłyśmy. Potem poszliśmy po Arioznę i około 13 poszliśmy znów na perony niestety żegnając się :< siedziałyśmy tam chyba z pół godziny no i kupiłyśmy sobie bransoletki takie same. No i przyjechał pociąg przytuliłyśmy się i nagrałam filmik jak odjeżdża.. to było najgorsze jak już pociąg pojechał rozpłakałam się jak małe dziecko. Mamy do siebie 66,5 km ale nie mamy takich możliwości żeby się spotykać co weekend. Miałyśmy siebie na 3h. Może nie za dużo ale ważne że się spotkałyśmy. Kocham ją bardzo mocno i strasznie za nią tęsknie.
Jeszcze chciałabym się spotkać z Natalią. Miesza w Nysie 366 km. To właśnie o niej mowa na początku postu. Mam nadzieje że kiedyś się spotkamy. Jeszcze mam jedną przyjaciółkę która mieszka w Niemczech. Wyprowadziła się 4 lata temu.. Mega za nią tęsknie ale przyjeżdża do Polski w kwietniu jejuuu.. Po 4 latach no wtedy będzie prawie 5 latach się spotkamy. Mimo tego że utrzymujemy kontakt przez facebooka czy skypa nadal mamy taki sam kontakt jak kiedyś! Więc to chyba tyle o internetowych przyjaźniach :D Ostatnie zdjęcia to Natalii. A tam jak byłam mała to z Klaudią ( która mieszka w Niemczech )
Łapcie zdjęcia. :D
Dzisiejszy post poświęcę o przyjaźni internetowej. No właśnie czy ona istnieje? Niektórzy mówią że nie istnieje. Ja mam inne zdanie dla mnie internetowa przyjaźń jasne że istnieje! Ja mam 2 przyjaciółki które poznałam w internecie. Pierwszą poznałam jakoś 25 marca i zaczęłyśmy pisać no i do dnia dzisiejszego ciągle piszemy,ale nigdy się nie spotkałyśmy. Za to z drugą poznałyśmy się jakoś w kwietniu pisałyśmy sms'y i tak właśnie. I się spotkałyśmy ( zdjęcia będą niżej ) no i się spotkałyśmy. Internetowe przyjaźnie serio istnieją tylko trzeba w nie mocno wierzyć! A kilometry nie istnieją!!
Więc może opisze troszkę te spotkanie.
Więc był to 29 lipiec 2014r.
Około 7 wstałam i zaczęłam się szykować i wyszłam z psem. Koło 9 jechałam już do Centrum na peron. Koło 10 byłam na peronie i tam spotkałam się z Darią która również spotykała się z Olą. No i przyjechała a my się chowałyśmy jej po tych peronach aż w końcu nas zauważyła no i zaczęłyśmy piec do siebie Ola się popłakała a mi łzy również leciały. Ruszyłyśmy w stronę autobusu i pojechałyśmy na starówkę do Pandy. Niestety nie zastałyśmy pandy więc pojechałyśmy do Złotych do Mc Donald. Zjadłyśmy i poszłyśmy na schodki. Siedzieliśmy tam troszkę fotek zrobiłyśmy. Potem poszliśmy po Arioznę i około 13 poszliśmy znów na perony niestety żegnając się :< siedziałyśmy tam chyba z pół godziny no i kupiłyśmy sobie bransoletki takie same. No i przyjechał pociąg przytuliłyśmy się i nagrałam filmik jak odjeżdża.. to było najgorsze jak już pociąg pojechał rozpłakałam się jak małe dziecko. Mamy do siebie 66,5 km ale nie mamy takich możliwości żeby się spotykać co weekend. Miałyśmy siebie na 3h. Może nie za dużo ale ważne że się spotkałyśmy. Kocham ją bardzo mocno i strasznie za nią tęsknie.
Jeszcze chciałabym się spotkać z Natalią. Miesza w Nysie 366 km. To właśnie o niej mowa na początku postu. Mam nadzieje że kiedyś się spotkamy. Jeszcze mam jedną przyjaciółkę która mieszka w Niemczech. Wyprowadziła się 4 lata temu.. Mega za nią tęsknie ale przyjeżdża do Polski w kwietniu jejuuu.. Po 4 latach no wtedy będzie prawie 5 latach się spotkamy. Mimo tego że utrzymujemy kontakt przez facebooka czy skypa nadal mamy taki sam kontakt jak kiedyś! Więc to chyba tyle o internetowych przyjaźniach :D Ostatnie zdjęcia to Natalii. A tam jak byłam mała to z Klaudią ( która mieszka w Niemczech )
Łapcie zdjęcia. :D
piątek, 17 października 2014
#1 Podsumowanie tygodnia
Hej!
Dzisiaj podsumuje cały tydzień szkolny. Więc ja miałam do szkoły dopiero w środę ale poszłam w czwartek. Więc poniedziałek był chyba najlepszy bo po miesiącu spotkałam Dawida Kwiatkowskiego. Dawid jest moim idolem i strasznie za nim tęskniłam. Był on w Pytaniu na śniadanie razem z Michałem jego bratem. Pojechałam tak ok 6:30 ale na miejscu byłam 7:30. Było już sporo osób,ale nie ważne. Jak szłam już to Dawid wychodził z taksówki razem z Wrzoskiem. Wszedł do nas i zaczął robić zdjęcia. Niżej będziecie mieli zdjęcie. Tak za nim tęskniłam że jak wróciłam do domu to się popłakałam. Wiem dziwne no ale idoli nie spotyka się codziennie. Szkoda.. Wtorek. Wolny dzień oraz dzień nauczyciela,spędziłam go w Serduszku ( takiej świetlicy do której chodzę ) i tak właśnie wtorek spędziłam. Środa miałam szkołę do której nie poszłam bo zaspałam i też spędziłam w serduszku.. Czwartek byłam w szkole i miałam audycje. W wstępnym poście pisałam ze prowadzę audycje radiową. I piątek zleciał strasznie szybko siedziałam w szkole potem w serduszku a teraz siedzę w domu. Ten tydzień szybko zleciał. :) Na szczęście!
Więc to chyba wszystko w tym poście :D
Dzisiaj podsumuje cały tydzień szkolny. Więc ja miałam do szkoły dopiero w środę ale poszłam w czwartek. Więc poniedziałek był chyba najlepszy bo po miesiącu spotkałam Dawida Kwiatkowskiego. Dawid jest moim idolem i strasznie za nim tęskniłam. Był on w Pytaniu na śniadanie razem z Michałem jego bratem. Pojechałam tak ok 6:30 ale na miejscu byłam 7:30. Było już sporo osób,ale nie ważne. Jak szłam już to Dawid wychodził z taksówki razem z Wrzoskiem. Wszedł do nas i zaczął robić zdjęcia. Niżej będziecie mieli zdjęcie. Tak za nim tęskniłam że jak wróciłam do domu to się popłakałam. Wiem dziwne no ale idoli nie spotyka się codziennie. Szkoda.. Wtorek. Wolny dzień oraz dzień nauczyciela,spędziłam go w Serduszku ( takiej świetlicy do której chodzę ) i tak właśnie wtorek spędziłam. Środa miałam szkołę do której nie poszłam bo zaspałam i też spędziłam w serduszku.. Czwartek byłam w szkole i miałam audycje. W wstępnym poście pisałam ze prowadzę audycje radiową. I piątek zleciał strasznie szybko siedziałam w szkole potem w serduszku a teraz siedzę w domu. Ten tydzień szybko zleciał. :) Na szczęście!
Więc to chyba wszystko w tym poście :D
Całusy!
piątek, 10 października 2014
Wstęp
Cześć. Jestem Wiktoria mam 13 lat i prowadzę stronkę : Tak , Tak . Oczywiście . Na tej stronce podpisuje się tak jak w nazwie bloga : Tuśkaaa †
Więc zacznę od nowa..
Jestem Wiktoria Bidelska mam 13 lat no w sumie prawie 14. Jestem w klasie sportowej 2 gim. Prowadzę audycje radiową w internecie a audycja nazywa się "Czaisz?!" Interesuję się dziennikarstwem,fotografią oraz sportem. Założyłam bloga bo lubię pisać różnie notatki i takie różne. Nie jest to mój pierwszy blog :)
Jestem Wiktoria Bidelska mam 13 lat no w sumie prawie 14. Jestem w klasie sportowej 2 gim. Prowadzę audycje radiową w internecie a audycja nazywa się "Czaisz?!" Interesuję się dziennikarstwem,fotografią oraz sportem. Założyłam bloga bo lubię pisać różnie notatki i takie różne. Nie jest to mój pierwszy blog :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































